Najnowsze Wpisy

oloproewa Komentarze (0)
14. kwietnia 2009 19:54:00
linkologia.pl spis.pl
Śmieszne spotkanie

Mijały kolejne pory roku aż nastała piękna i śnieżna zima. Ta pora roku najbardziej mi odpowiada i to nie tylko ze względu na śnieg, na którym widać wszystko jak na dłoni, ale ze względu na brak kręcących się po lesie wyczyniających cuda w swych samochodach leśnych kochasi pozostawiających po sobie tony różnych śmieci.

Nastała wiosna. Drzewa zaczęły puszczać pąki a trawa robiła się coraz bardziej zielona. Wiosna to pora roku przyjemna pachnąca świeżością, czego nie można powiedzie obserwując wyskakujące w topniejącym śniegu sterty śmieci. Już widzę, jak co niektórzy amatorzy erotycznego sportu szukają coraz to nowych miejsc na swe igraszki. Samochody zjeżdżają się z odległych stron szukając ustronnych miejsc do spełnienia swych erotycznych potrzeb.

Największe nasilenie erotyki w polu i lesie dopiero przed nami, ale już na sama myśl ogarnia mnie śmiech. Przypominam sobie jednego takiego, który zaparkował w leśne dróżce zastawiając mi wyjazd. Dałem im szanse zauważenia mnie, ale widocznie byli sobą zbyt zajęci, bo stałem dobre 10 minut. Ależ było zdziwienie owej pary po zobaczeniu mnie pukającego w boczna szybę. Słyszałem powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, ale te były ponad naturalnie wielkie i w dodatku zdziwione. Kierowca założył odzienie maskujące to i owo i o dziwo wysiadł niestety jego partnerka nie miała na to ochoty. Domyślam się tylko, dlaczego. Zapytałem grzecznie, co pan tu robi? Usłyszałem odpowiedź rozbrajającą mnie i łamiącą wszelkie odwieczne prawa „a wie pan ja tu sobie…. przyjechałem z żona no wie pan ….., po czym zamilknął. Zapytałem tak z czystej ciekawości,
- A z czyja żoną?
Moje pytanie powaliło gościa na kolana i rozmowa ucichła.
- Proszę pozbierać śmieci i odjechać z łaski swojej.

Grzecznie pozbierał kilka papierków leżących koło samochodu wsiadł czerwony jak burak i szybko odjechał. Owego spotkania nie zapomni zapewne do końca życia i ja też.

 

PO POLACH, PO LASACH...
kolega wspominał o nowej lisiej czapie, bo do starej się mole dobrały. Po tropach lisa, całkiem niedawno przeszły sarny, ich ślady są wyraźne i całkiem świeże, przestało sypać i widać nawet grudki śniegu które oderwały się spod raciczek. Snują się leśne historie i snułyby się jeszcze, żeby nie fakt, że czas wracać. Powoli zapada zmierzch, do lasu, czy na pola nie da się wyjść na chwilę, przyroda to pożeracz czasu. Piękny pożeracz. Umawiamy się z Jerzym na wieczorne polowanie – na myśliwską przygodę zawsze jestem łasa, a co nam zgotuje święty Hubert? Zobaczymy. Może wędrówki po polach, po lasach, obserwacje i wielogodzinne tropienia dadzą efekt w postaci pięknego trofeum? Oby Bór Darzył.

jatamjakosniewiem : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

sernik1991 | wesola | lobo6 | neonowa | nataleee | Mailing